Ludzi XXI wieku coraz bardziej ciągnie do demonów, czarownic, czy
wampirów. Od najmłodszych lat opowiadamy sobie historie o duchach,
chodzimy do kin na premiery mrożących krew w żyłach horrorów, czy też
czytamy thrillery. Strach jest wokół nas. Ostatnimi laty popularność
zyskuje Halloween. Obrzęd ten, który przywędrował do nas z USA, gdzie
jest hucznie obchodzony, zyskuje coraz więcej zwolenników. Co roku,
mnóstwo ludzi z całego świata wychodzi na ulice w przerażających
kostiumach i dzwoni do domów, krzycząc "cukierek albo psikus". Jednak
mało kto zna prawdziwą historię Halloween. Skąd tyle kontrowersji wokół
popularnej, rzekomo niewinnej zabawy nastolatków? Czy słusznie niektórzy
nazywają ją "świętem szatana"? Przekonajcie się sami.
Dokładne pochodzenie Halloween nie jest dobrze znane. Jednym z
najbardziej prawdopodobnych korzeni tego święta jest celtycki obrzęd
Samhain, obchodzony ponad dwa tysiące lat temu głównie na wyspach
brytyjskich. Celtyccy kapłani wierzyli, że w ten dzień zacierała się
granica między zaświatami a ziemią, a duchom łatwo było dostać się do
świata żywych. Dobre duchy zapraszano do domów, a złe odstraszano.
Podczas obrzędów Samhain palono ogniska, na których składano ofiary w
postaci owoców, zwierząt, a nawet ludzi. Wierzono, że ogień doda energii
słońcu w walce z ciemnością i mrokiem. Wokół ognisk odbywały sie tańce
śmierci. Kościoły chrześcijańskie sprzeciwiły sie obchodzeniu Halloween i
pod koniec X wieku wprowadziły Dzień Zaduszny. Irlandzcy imigranci w
latach 40 XIX wieku sprowadzili tradycję Halloween do Ameryki, gdzie
zaczęła się rozwijać. Tak powstał obrzęd, a właściwie zabawa dla
nastolatków i dzieci, która praktykowana jest po dzień dzisiejszy.
Nadano jej nazwę Halloween, co w skrócie znaczy wigilia wszystkich
świętych.
Podczas Halloween, na zorganizowanych z tej okazji imprezach, młodzież
bierze udział w różnego rodzaju zabawach. Najpopularniejsza z nich jest
trick or treat czyli cukierek albo psikus, kiedy to chodzi się po domach
obcych ludzi i prosi o cukierki; w przeciwnym wypadku gospodarze mogą
się spodziewać przykrego psikusa jak np obrzucenie domu jajkami, czy
papierem toaletowym. W Ameryce popularne jest też łowienie pływających w
wodzie jabłek ustami, przeskakiwanie przez świeczki, wrzucanie
orzechów do ogniska, czy odwiedzanie strasznych farm.
Mimo że w Polsce Halloween nie jest aż tak hucznie obchodzone jak w USA
czy Kanadzie, co roku coraz więcej ludzi wychodzi na ulice na tradycyjne
zbieranie cukierków. Cześciej wyprawiane są też imprezy z tej okazji;
nawet szkoły organizują okolicznościowe dyskoteki czy zachęcają do
przebierania się w upiorne kostiumy.
Jest jednak i druga strona medalu. Chociaż Halloween wydaje się świetna
zabawą, ma też swoich przeciwników. Kościół katolicki zabrania udziału w
tym "święcie" i przestrzega przed obchodzeniem go. Noc 31 października
jest bardzo ważna w satanizmie dlatego też Halloween, utożsamiane z
kultem szatana, jest przez niektórych bardzo potępiane. Twierdzi się
rownież, że uczestnicząc w Halloweenowych zabawach oddajemy cześć
szatanowi i znieważamy kościół katolicki. Czy naprawdę tak jest? Czy
dawny zwyczaj palenia na stosie ludzi, czy tez wywoływanie duchów jest
aż tak blisko Halloween? Czy jest to tylko niewinna zabawa, a może
faktycznie kontakt z zaświatami? Tego nikt nie wie.